Dzisiejszy dzień był ciekawy jeśli chodzi o historię tramwajów gliwickich.
Pan prezydent Zygmunt Frankiewicz pokazał jakim jest "dobrym" prezydentem. Gliwicki tramwaj zderzył się dzisiaj z bezmyślną maszyną biurokratyczną, wspartą oddziałem policji.
Dzisiaj miał przejechac przez miasto wagon specjalny (nie będący kursowym tramwajem). Wyjazd tramwaju z zajezdni był blokowany przez policję przez parę godzin. Ostatecznie, wielokrotnie zatrzymywany na kolejnych uliczkach dotarł do konca (albo początku) ulicy Chorzowskiej. Tam ostatecznie przejazd zablokowały AŻ dwa pojazdy policji z pięcioma funcjonariuszami. Szkoda, że na zdjęciach nie słychać komentarzy ludzi, świadków tego zajścia. Przypominało to stare czasy PRLu.
Poniżej zdjęcia z tego zdarzenia. Gratuluję panu Frankiewiczowi postawy "wsłuchanej w głos obywateli". Policjanci zapytani o powód interwencji stwierdzili, że działają z polecenia Urzędu Miejskiego i prezydenta, który wydał kategoryczny zakaz wpuszczsenia tramwaju do miasta. Podstawą decyzji było to, że Prezydent Miasta jest organem organizującym komunikację miejską w Gliwicach. Według urzędu przejazd tramwaju stanowił zagożenie dla mieszkańców miasta. (Ciekawe, że autobusy nie stanowią zagrożenia, albo tiry przejeżdżające przez miasto). Żeby było zabawnie policjanci tłumaczyli to faktem niesprawności linii tramwajowej, co nie jest zgodne z prawdą. Podobne stwierdzenie usłyszałem w Urzędzie Miejskim. Dodatkowo pani urzędniczka raczyła mi zarzucić próbę okłamania, że całe zajście miało miejsce. Gratuluję tej pani posady (również za moje pieniadze), bo rozsądku i uprzejmości to już nie za bardzo.
Bardzo przykre, dla mnie, że taka sytuacja ma miejsce, że takie rzeczy się dzieją w moim Mieście. Jednego jestem pewien, nie identyfikuję się z pracą pana prezydenta ani z pracą szanownej pani urzędniczki UM.
Mam wielką nadzieję, że za dwa dni sprawa ulegnie demakratycznemu rozwiązaniu.
Poniżej zdjęcia:






Na koniec mam pytanie do pana prezydenta, dlaczego stworzył zagrożenie bezpieczeństwa mieszkańców, zmuszając policję do działań prewencyjnych w sile dwóch samochodów i 5 osób w czasie paru godzin.